23-04-2007 16:31:04
Dzisiejsza Rzeczpospolita pisze o tym, o czym się często myśli, ale może nie zawsze mówi głośno: nie wszystko złoto co się świeci, czyli nie każdy wyjazd integracyjny poprawia relacje w zespole. Co gorsza - niektóre wydarzenia są wręcz tragiczne w skutkach. Szczególnie gdy podczas wyjazdu pojawia się zbyt dużo “środków integrujących”… tych wysokoprocentowych. Zapraszam do lektury artykułu “jak się integruje Microsoft“.
Wniosek? Całe spotkanie powinno być kompleksowo zaplanowane i przygotowane. Na integrację trzeba mieć pomysł. Oczywiście wszystko jest dla ludzi, ale chyba nie po to się wyjeżdża z fabryki, aby się znieczulić. Wyjazd powinien dostarczyć tylu wrażeń i atrakcji, aby zdobyte doświadczenia i relacje trwały jeszcze długo po powrocie i procentowały w warunkach zawodowych, aby było to coś o czym chce się długo pamiętać. Niestety mam wrażenie, że uczestnicy wyjazdu Microsoftu chcieli o nim jak najszybciej zapomnieć.
Pozdrawiam serdecznie
Kuba Gorski
Kategoria: Bezpieczeństwo, Organizacja imprez i szkoleń, Z życia wzięte, Ogólne, Atmosfera w pracy, Imprezy integracyjne | 1 komentarz »
11-12-2006 09:20:45
Czterokołowce stają się coraz popularniejsze i bardziej dostępne. Stały się już stałym uczestnikiem wszelkiego rodzaju imprez integracyjnych i festynów. Z jednej strony dobrze, z drugiej jednak powszechność tego sprzętu sprzyja sytuacjom, kiedy kierowcami zostają osoby zupełnie przypadkowe i często też w bardzo przypadkowym otoczeniu. A to duży błąd, bo może się to bardzo źle skończyć, a czasem nawet tragicznie.
Dlatego z nieukrywanym entuzjazmem przeczytałem ostatnio na stronach ATV Polska o powstaniu kodeksu quadowca autorstwa Krzysztofa Wolnego. Idealny tekst dla każdego, kto poważnie podchodzi do ujeżdżania quadów.
A więc co robić, aby bezpiecznie jeździć nienarażając zdrowia swojego, innych i z poszanowaniem matki natury? Odpowiedzi szukaj w kodeksie:
Czytaj resztę tego wpisu »
Kategoria: Bezpieczeństwo, Organizacja imprez i szkoleń, Ogólne, Imprezy integracyjne | Brak komentarzy »
11-11-2006 11:39:12
Kontrakt, czyli inaczej umowa, to porozumienie dwóch stron regulująca wzajemne prawa i obowiązki. Najczęściej kojarzy nam się z interesami, współpracą lub innymi czynnościami prawnymi.
Ale jest też inny wymiar kontraktu - międzyludzki. Np. ustne ustalenie zasad zachowywania w jakieś grupie, czy określenie formy komunikacji. Kontrakt jest czymś absolutnie niezbędnym podczas wszelkiego rodzaju szkoleń, warsztatów czy nawet… spotkań integracyjnych. Jest to jedna z pierwszych rzeczy, jakie ustalamy rozpoczynając pracę z grupą. Dzięki temu w bardzo jasny i przejrzysty sposób wspólnie z uczestnikami ustalamy reguły gry, dlatego o wiele łatwiej jest potem realizować spotkanie. Kontrakt określa nam szerokie ramy, w których poruszają się trener i uczestnicy.
Aby ustalenie kontraktu przebiegło sprawnie i szybko najczęściej trener proponuje kilka uniwersalnych punktów, do których następnie uczestnicy dokładają swoje propozycje. Wybór zasad jest oczywiście bezpośrednio związany z tematem i formułą szkolenia. Najczęściej zgłaszane propozycje to:
- sposób, w jaki się do siebie odnosimy (najczęściej zgoda na zwracanie się do siebie po imieniu),
- zasada czterech ścian (wszystko, o czym rozmawiamy zostaje między nami - zasada zaufania)
- punktualność (rozpoczynanie zajęć, kończenie przerw, ćwiczenia)
- wyłączenie telefonów komórkowych (wiem, że to często bardzo trudny temat, ale oderwanie się od spraw bieżących firmy jest niezwykle ważne w procesie grupowym)
- mówienie “Do”, a nie “O” (jest to niezwykle ważne w przypadku szkoleń outdoorowych, gdzie się omawia i analizuje doświadczenia z zadań. Zamiast mówić: “Zdzichu świetnie wymyślił rozwiązanie tego ćwiczenia”, mówimy “Zdzichu - świetnie wymyśliłeś rozwiązanie tego ćwiczenia!”)
- otwartość na innych (słuchanie innych i szanowanie swoich poglądów, zamiast nic nie wnoszącej krytyki - konstruktywna krytyka)
Najważniejszą zasadą kontraktu jest wspólne i demokratyczne ustalenie i zaakceptowanie poszczególnych elementów. Dotyczy to również propozycji składanych przez uczestników - wszyscy muszą jednomyślnie podpisać się pod ustaleniami. Często przybiera to nawet formę symbolicznego podpisu pod stworzonym przez grupę dekalogiem. Jedynie wtedy będzie to punktem odniesienia, podczas realizacji warsztatu. I co dalej? Do roboty!
Pozdrawiam, Kuba Gorski
Kategoria: Organizacja imprez i szkoleń, Team building, Szkolenia | Brak komentarzy »
05-11-2006 18:08:12
Biorąc pod uwagę, to co się dzieje na dworze, śmiało możemy powiedzieć “mamy zimę!”. Może trochę wcześniej niż tradycyjnie, ale nie ma co się obrażać na naturę - trzeba się do niej dopasować (przynajmniej jeśli chodzi o ubiór). I to jest fakt, który powinien być znany wszystkim uczestnikom wyjazdu outdoorowego.
Jeśli jedziemy na firmową konferencję, to nikt się nawet nie zastanawia, czy ma wziąć garnitur lub garsonkę - ubiera się w stylu business formal i cześć. Ew. trochę bardziej casual, jeśli spotkanie ma mieć charakter imprezy firmowej.
A co spakować, jeśli jedziemy na terenową imprezę integracyjną lub team building? Wydawałoby się naturalne, że odpowiedni strój, jak na spacer do lasu, czy na górską wycieczkę (w końcu nasza pogoda jest nieprzewidywalna - na to zawsze możemy liczyć
). Doświadczenie pokazuje jednak, że nie dla każdego jest to takie jasne. Ileż to razy mieliśmy okazję obserwować panów w eleganckich lakierkach i spodniach w kancik, czy panie w delikatnych żakiecikach - zwartych i gotowych na outdoorową przygodę przez duże P. Śmiem twierdzić, że nie wynika to z faktu, że osoby takie nie mają odpowiednich ubrań, ale z tego, że nikt im po prostu nie powiedział, jak się powinni przygotować na taką wyprawę. A to błąd. Obowiązkiem osoby organizującej wyjazd integracyjny, a nawet bardziej firmy organizującej event jest przesłanie zaproszenia do uczestników z informacją co ze sobą zabrać.
Naszym klientom zawsze polecamy zabranie następujących rzeczy:
- Ciepły sweter lub bluzę, najlepiej z materiału Polartec (popularny Polar)
- Kurtkę izolująca przed wiatrem i deszczem
- Długie i wygodne spodnie
- Wygodne buty, najlepiej lekkie turystyczne z wysoką cholewką oraz głębokim protektorem, ewentualnie obuwie sportowe
- Ciepłe skarpety (dwie pary dla przezornych i ubezpieczonych)
- Czapkę (latem w wersji przeciw słonecznej)
- Rękawiczki
- Szalik lub chustę na szyję
I co najważniejsze: powyższe ubrania należy traktować jako komplet dodatkowy! Zawsze może się zdarzyć sytuacja, że ciuchy się zmoczą lub zabrudzą. A największe szanse na przemoczenie mają zawsze buty
.
Jakiś czas temu pisałem, że na pogodę nie mamy wpływu. I faktycznie jest to coś, co trzeba mieć w pamięci organizując wyjazd firmowy. Możemy za to zawsze przygotować się na zmienne warunki i mimo przeciwności aury (trudne warunki kształtują charakter
) nadal cieszyć się ciekawym programem.
Hu, hu, ha! Nasza zima NIE JEST zła!
Pozdrawiam, Kuba Gorski
Kategoria: Bezpieczeństwo, Organizacja imprez i szkoleń, Team building | Brak komentarzy »
30-10-2006 17:11:47
No może nie dosłownie, choć na pewno traktujemy z duuużą dozą nieufności. O kogo chodzi? O osoby wysyłające:
- zapytania ofertowe z kont prywatnych i nie przedstawiających się, jaką firmę reprezentują, oraz
- osoby wysyłające zapytania hurtowe: 30, 50, czy jak ostatnio - 70 firm w polu CC.
Nie wiem naprawdę czemu to ma służyć. Bo nikt trzeźwo myślący nie jest w stanie takiej ilości materiału nawet przeczytać, nie mówiąc już o obiektywnej ocenie. Bardzo proszę - szanujmy swój czas i czas swoich partnerów. Po to mamy strony internetowe, galerie i listy klientów, po to piszemy artykuły, studia przypadków i tym podobne historie, aby potencjalny klient mógł w prosty sposób ocenić, czy nasza firma powinna pojawić się na jego “short liście”, czy jednak nie. I co ważne - naprawdę, wcale nie musi tam się znaleźć…
Pozdrawiam, Kuba Gorski
Kategoria: Uncategorized, Organizacja imprez i szkoleń, Z życia wzięte | 6 komentarzy »
26-10-2006 14:47:34
Pora roku niestety nie nastraja optymistycznie. Złota polska jesień jest już wspomnieniem, dni coraz krótsze, zimno i mokro - po prostu niefajnie. I o ile wiosną, latem czy wczesną jesienią można doładować swoje baterie słońcem i ciepełkiem, to teraz jest to zdecydowanie trudniejsze. Niestety odbija się to na naszej formie w pracy i często pojawiają się momenty niżu energetycznego, a czasem nawet kryzysu. Najczęstsze objawy to rozkojarzenie, senność, nerwowość do dolegliwości z bólami głowy włącznie. Konieczne jest w takim przypadku zastosowanie różnych działań, które poprawią nasz stan psychofizyczny i pomogą wrócić do równowagi energetycznej. Mówimy oczywiście o różnych działaniach doraźnych, które “uratują” nasz dzień, gdy nadejdzie słabszy moment.
Jak można sobie pomóc?
Czytaj resztę tego wpisu »
Kategoria: Z życia wzięte, Atmosfera w pracy | Brak komentarzy »
19-10-2006 15:07:43
Nie ukrywam, że dziś po przyjściu do biura dałem się zaskoczyć - nie miałem w czym wypić kawy. Cała szafka z kubkami i szklankami była zamknięta przemyślnym systemem łańcuchów i kłódek. Od razu wiadomo - sprawka Macieja. Za to w zlewie i owszem piętrzyła się całkiem pokaźna górka brudnych naczyń. Przez moment poczułem się współwinny, ale szybko sprawdziłem, że moja prywatna kolekcja kubków niewzruszenie stoi na moim biurku. Uff, a więc ja do tego bałaganu ręki nie przykładałem
. No tak, ale kilka osób jednak coś tam dołożyło. Poza tym fakt, że trzymam swoje skorupy u siebie na biurku też nie służy za dobry przykład. Być może fakt, że ostatnio mieliśmy bardzo gorący okres i praktycznie non stop były jakieś wyjazdy jest jakimś tam usprawiedliwieniem, ale powiedzmy sobie wprost - jesteśmy bałaganiarzami.
Oczywiście nie jest to temat na całą opowieść, ale całe to wydarzenie dało mi do myślenia o funkcjonowaniu zespołu w biurze i poczuciu odpowiedzialności za wspólne sprawy - w tym przypadku czyste kubki do kawy. Generalnie mamy niepisaną zasadę, że każdy zmywa po sobie, a goście do 3 razy mają szansę na ułaskawienie
. Po czwartej wizycie albo po sobie zmywają, albo do gry wchodzą kubki… jednorazowe. I właściwie system się sprawdza, ale do czasu. Od momentu, jak w zlewie pojawi się pierwszy zabłąkany kubek… w niedługim czasie następuje cała lawina. 9 osób potrafi przerobić niewyobrażalną ilość naczyń! Wypisz wymaluj kłania się Teoria Wybitego Okna, o której nie tak dawno pisał Krzysztof Wysocki. Nauka z tego taka, że o wspólne sprawy należy dbać solidarnie i zwracać uwagę na najmniejsze awarie i oznaki nieporządku. Inaczej utoniemy we wspólnym bałaganie.
Edit: Rico się zlitował i zrobił generalne zmywanie. Chwała mu za to! Maciej odblokował szafkę i nareszcie mogę powiększyć swoją kolekcję o kolejny kubek
.
A jakie są Twoje sposoby na zarządzanie kubkami? Pozdrawiam Kuba
Kategoria: Z życia wzięte | Brak komentarzy »
05-10-2006 16:25:30
Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak duża sala będzie potrzebna na Twoje szkolenie? Czy w sali konferencyjnej wybranego przez Ciebie hotelu zmieści się 50 osób? Tak, to dobrze, ale w układzie U, czy kinowym? Te i podobne pytania często pojawiają się przy organizowaniu szkoleń. Na szczęście można na nie dość łatwo znaleźć odpowiedź. Wystarczy wejść na stronę portalu organizatorów konferencji i szkoleń Confero, który oferuje ciekawe narzędzie do obliczania powierzchni sal konferencyjnych względem liczby uczestników. Narzędzie to zostało nazwane kalkulatorem powierzchni i wg. autorów działa z dokładnością do 5%.
Wskaźnik błędu zostaje na korektę związaną z:
- rozmieszczeniem ekranu i prezydium,
- szerokością ciagów komunikacyjnych,
- wielkością stołów i krzeseł oraz miejscem na ewentualną ekspozycję i bufet kawowy.
Taka mała ciekawostka, a cieszy
.
Pozdrawiam, Kuba
Kategoria: Organizacja imprez i szkoleń, Szkolenia, narzędzia i testy | 2 komentarzy »
02-10-2006 13:15:51
Być może wczorajsze 13 miejsce Roberta Kubicy w Grand Prix Chin rozczarowuje. Tymbardziej, że pojawiają się głosy, iż pechowa decyzja o zmianie opon na slicki była mu narzucona. Mnie osobiście niesamowicie imponuje postawa Roberta w tej sytuacji. Na pytania kto podjął decyzję, odpowiada - Decyzję o zmianie opon podjęliśmy wspólnie. Ja i zespół. To nic, że kierowca ma do dyspozycji cały sztab inżynierów, strategów i doradców - Kubica, jak najlepszy menedżer nie szuka winnych i ze spokojem wypowiada się w formie MY - zespół.
Wydawałoby się, że rolą Roberta jest dobrze jeździć, a rolą zespołu robić wszystko, aby ta jazda przyniosła jak najlepszy wynik. Zespół techników, patrząc po czasach z pit-stopów, jest silną stroną team’u. Sam Kubica, jako kierowca jest fenomenalny - opanowany, odważny i ambitny. Największy “obszar do rozwoju” pozostaje w sferze strategii. Ta zaś, to przede wszystkim wynik doświadczenia, którego być może jeszcze temu młodemu zespołowi brakuje. Warto natomiast spojrzeć na to z optymizmem. Właśnie ze względu na młody staż Roberta Kubicy w Formule 1 należy mieć nadzieję, że będzie tylko lepiej.
Trzymam kciuki za Roberta i cały jego zespół, Kuba Gorski
Kategoria: Z życia wzięte, Ogólne | Brak komentarzy »
29-09-2006 00:36:28
Wydawałoby się, że wynajem DJ’a jest jednym z najprostszych i najtańszych sposobów na zorganizowanie sobie wieczornej imprezy firmowej. W końcu to tylko 700, na max 1000 zł. Przychodzi sobie jakiś pan, przynosi trochę sprzętu, płyt i gra muzyka. Płyt jest dużo, do wyboru, do koloru - świeżo nagrane, jeszcze ciepłe. Może jest nawet cały laptop pełen muzyki wszelakiej. Pan najczęściej jest polecony przez hotel, więc “sprawdzony”. Wszyscy się bawią, może chóralnie śpiewają, może tańczą, a może jakiś konkursik? Nadal gra muzyka. Czasem przez nieuwagę może ktoś się potknie o leżące kabelki, może nawet coś urwie… Ale przecież druga kolumna nadal gra! Więc… gra muzyka.
Muzyka przestaje grać tylko w dwóch przypadkach - jak sprzęt odmówi posłuszeństwa, albo ją ktoś wyłączy
. A wyłączyć ją może kontrola ZAiKS‘u w towarzystwie jakiegoś mało sympatycznego pana w mundurze.
Czytaj resztę tego wpisu »
Kategoria: Organizacja imprez i szkoleń, Z życia wzięte, Imprezy integracyjne | Brak komentarzy »